po 1.5 roku sobie o mnie przypomniał.
A może był cały czas, tylko przebrał się w strój borsuka i zupełnie anonimowo dręczył mnie non stop? Przecież jestem głupia, mogłam go nie zauważyć.
Tak czy inaczej- walka ze Zjadliwym Wirusem przegrana.
On ma w sobie coś, co zniewala każdego, co wysysa wszystkie siły. A co najważniejsze- potrafi przybierać różne postaci i wkradać się w każdy moment życia.
Koniec piątego roku katuszy. Jeszcze jeden, ostatni. Będą papiery: świadectwo, maturka i zaświadczenie, że jestem \'artystą\'- bo bycie artystą można sobie kupić płaszczeniem dupy w szkole.
Żółte pewnie też dojdą.
Wakacjami sie cieszyć nie umiem- człowiek zaprogramowany jak ja zaczyna myśleć o wszystkim, tylko nie o wypoczynku. Z 10 godzinami snu nie funkcjonuję normalnie.

Byłam na kontynencie afrykańskim, ale nie chce mi się dodawać zdjęć z tej podróży. Mimo, iż do tego są przygotowane.



Nie wiesz o co w notce chodzi? Zacznij czytać.
Name:


Komentarze: